Gambia zdecydowanie nie była na mojej liście marzeń podróżniczych, podobnie zresztą jak Japonia 🙂 Ale tanie bilety lotnicze są w stanie szybko zmienić plany elastycznych i otwartych ludzi. W sumie przed Afryką zawsze czułam delikatny respekt. Podziwiałam przyrodę i krajobraz, bałam się ludzi – ich kultury i zwyczajów. Nie wiedziałam, czego się spodziewać. Po 7 dniach z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że się zakochałam. Poniżej mam dla Was najważniejsze informacje, które mogą pomóc podjąć decyzję o wycieczce do najmniejszego państwa tego kontynentu.

 

gambia

 

Jak dotrzeć do Gambii?

Najprościej samolotem 😊 Czarterowe loty z Rainbow pozwalają dotrzeć na lotnisko w Gambii już za niecałe 1400 zł. Loty łączone, np. Brussels Airlines + Vueling Airlines i powrót Vueling Airlines + Lufthansa to ok. 3 700 zł, więc chyba warto zorientować się w ofertach czarterowych. Najlepiej wziąć pod uwagę grudniowe promocje, które oferują już od kilku lat.

 

Szczepienia

Loty były tanie, ale szczepienia znacząco nadwyrężyły nasz budżet: WZW typu A i B, żółta febra, dur brzuszny, błonica. Dobrze jest też zaszczepić się przeciwko wściekliźnie, zwłaszcza jak chce się nawiązać znajomość z przeuroczymi małpkami. Dobrze jest to zrobić 2 miesiące wcześniej, my za późno kupiliśmy bilety i woleliśmy nie ryzykować.

 

Jedzenie

Śniadania zapewniał nam camping. Codziennie nadąsana młoda dziewczyna podawała nam kawę, bułki i 2 rodzaje dżemów i jakieś mazidło czekoladowe. W czasie obiadu byliśmy gdzieś 🙂 Gdzieś na plaży, gdzieś w mieście, albo gdzieś z krokodylami. Każdy dzień był dla nas zagadką, ponieważ kultura tego kraju diametralnie różniła się nie tylko od polskiej, ale również od kultury każdego innego miejsca, które do tej pory mieliśmy okazję zwiedzić. Raz jedliśmy w hotelu na plaży, ponieważ pracował tam chłopak, którego poznaliśmy dzień wcześniej – przeszedł z nami 8 kilometrów, aby pokazać nam którym busem możemy dostać się do ogrodu z krokodylami (Katchikally Crocodile Pool). Innym razem spotkaliśmy rybaka, który zabrał nas do swojej rodziny i zjedliśmy dziwny gulasz w barze jego znajomych. Byliśmy też na obiedzie w ulubionej knajpie Amerykanina, dla którego Gambia stanowiła kolejny punkt podróży, którą pokonywał motocyklem (jechał z RPA do Hiszpanii). Żadnego z tych miejsc nie możemy Wam polecić – to nie jest kraj w którym rozkosze podniebienia są na pierwszym miejscu.

 

gambia
Bardzo dobre okazały się wędzone ryby, sprzedawane bezpośrednio na targu, ale jedzenie ich wymaga dużej odwagi, patrząc na wszystko, co dzieje się wokoło.

 

Gambia jest niewiele większa od województwa opolskiego

Czyli ma ok. 11 ooo m² i ciągnie się wzdłuż rzeki Gambia. Leży w strefie klimatu zwrotnikowego, a więc w porze deszczowej ulewne deszcze są tam na porządku dziennym. Najlepiej polecieć tam od listopada do maja – wtedy spokojnie może urządzać sobie długie spacery w 12 godzinny dzień 🙂 A naprawdę jest gdzie chodzić! Mieszkaliśmy na campingu Sukuta – w samym środku niczego. Jak się później okazało, mieliśmy wszędzie 40 minut – nie ważne, czy chcieliśmy iść do sklepu po wodę, na plażę nad ocean czy do najbliższego miasta na obiad.

 

gambia

 

Czy jest tam bezpiecznie?

Tak jak wszędzie 🙂 Przy zachowaniu zdrowego rozsądku, z dużym prawdopodobieństwem wrócicie z Gambii bez szwanku. Mieszkańcy wiedzą, że turyści to dla nich dodatkowe pieniądze, wiec starają się pomóc tak, jak potrafią najlepiej. Chętnie oprowadzają po różnych miejscach, pokazują fragmenty swojego życia, opowiadają i zaczepiają. Nie proszą o pieniądze, ale dobrze dać im „napiwek” za poświęcony czas. Są bardzo pomocni i życzliwi.

 

gambia

 

Swobodnie można się porozumieć po angielsku

Do 1965 r. Gambia była kolonią brytyjską i językiem urzędowym oraz jedynym językiem piśmiennym jest tam angielski. Gambijczycy są bardzo otwarci i podczas jednej z rozmów na plaży dowiedziałam się, że jest tam 6 dialektów. Każdy obywatel zna przynajmniej 4 z nich, ale dopiero w szkole dzieci (głównie dziewczynki, bo edukacja chłopców jest płatna) uczą się angielskiego i za jego pomocą opanowują pisanie. Języki regionalne nie mają swojego zapisu literowego i są przekazywane z pokolenia na pokolenie.

 

 

gambia
Dziewczynki wracające ze szkoły

 

gambia
Szkoła dla dzieci z uboższych rodzin

 

Jak przemieszczać się po Gambii?

Z uwagi na fakt, że Gambia położona jest wzdłuż rzeki, przez którą poprowadzony jest tylko jeden most i to w pobliżu delty, podróżowanie można określić jako czasochłonne 🙂 Zaczynając od chodzenia – piaskowe drogi, dużo słońca i wysoka temperatura towarzyszą człowiekowi nieustannie. Mi to nie przeszkadza, ale jak kto lubi 🙂

 

gambia

 

Kolejną opcją są lokalne autobusy. Jeżdżą od „świateł do świateł” przy czym skrzyżowanie ze światłami widziałam jedno. Zatrzymują się w miejscu, o którym wszyscy lokalni mieszkańcy wiedzą i jadą do innego miejsca, o którym ludzie też wiedzą. Jedyne, co zostaje turyście, to się pytać. Taka podróż jest bardzo tania (w przeliczeniu ok. 0,80 zł za jeden odcinek), ale wymaga cierpliwości i rozeznania. Dodatkowym atutem tego sposobu przemieszczania się jest możliwość nawiązania nowych znajomości i obserwowania relacji międzyludzkich.

 

gambia

 

Istnieje też opcja podróżowania żółtymi taksówkami (prawie jak w Ameryce ;)). Są niezwykle obskurne i brudne, czasami dosiada się jakaś lokalna osobistość i przemieszcza się w ramach Waszej opłaty, ale przynajmniej dowożą Cię do celu w możliwie szybkim czasie. Piszę możliwie, bo w okolicach  Serrekundy wzmożony ruch i korki na drodze to normalka.

 

gambia

 

Gambia to magia kolorów

Stroje ludzi na ulicy, targowiska i śmieci. Mnogość kolorów była wszędzie. Sami zobaczcie:

 

gambia
Targowisko w Serrekundzie

 

gambia

 

gambia
Gambijczycy bardzo nie lubią, jak im się robi zdjęcia, więc wszystkie są strzelane z biodra

 

Jeżeli jesteście w stanie otworzyć się na inność i nie przeraża Was to, co nieznane, jedźcie koniecznie do Gambii!

 

gambia