Dzisiaj chciałabym Was zabrać w podróż do Włoch i pokazać Wam moje ulubione włoskie miasta. Od dłuższego już czasu (3 miesiące, czyli jak na mnie to bardzo długo) nie byłam w żadnym nowym miejscu. Przygotowuję się do wycieczki do Azji, a to wiąże się tym, że muszę włączyć tryb oszczędnościowy i dużo pracować. Cały czas jestem w Warszawie i troszkę wariuję. W związku z tym poniższy wpis przyniósł mi dużo radości, bo przy zdrowych zmysłach utrzymują mnie właśnie wspomnienia i świadomość, że niedługo znów będę poznawać świat.

 

Rzym

Pierwszy raz byłam w Rzymie w 2014 roku i teraz, z perspektywy czasu, trudno mi powiedzieć, dlaczego pokochałam to miasto i ten kraj. Czy to były lody i pizza? A może kontakt z historią? Odrobina słońca w styczniu, gdy w Polsce była minusowa temperatura, a tam chodziłyśmy bez czapek? A może dlatego, że był to niezobowiązujący wyjazd z osobą, z którą czułam, że nic nie muszę. Że spontaniczność i realizowanie bieżących pomysłów jest całkiem ok i że można zamienić zwiedzanie Watykanu na spacer po mieście, kawę lub obserwowanie ludzi? Czynników łączących mnie z Włochami jest o wiele więcej. Prawda jest taka, że Rzym wciąż to moje ulubione miasto. Byłam tam już wielokrotnie i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam po prostu zamieszkać.

 

włoskie_miasta_rzym
Tak wygląda Piazza del Popolo w listopadzie

 

Wiem, że takie sytuacje mogą zdarzyć się wszędzie, ale Rzym kojarzy mi się z totalnym relaksem.

 

włoskie_miasta_rzym
Rzym

 

No może poza okolicami Watykanu, Koloseum i Panteonu 🙂 Ale wystarczy skręcić w uliczkę obok i już jest cudnie.

 

Neapol

Tak wygląda moje drugie ulubione miasto. Trochę już o nim pisałam tutaj.

 

włoskie_miasta_neapol
Neapol

 

Jest zaniedbane, brudne i brzydkie. Wszyscy na siebie krzyczą, samochody trąbią bez przerwy. Ale to miasto żyje, zarówno współczesnością, jak i swoją bardzo ciekawą historią. Ma uroczy deptak wzdłuż morza, kawiarenkę, z której widać Wezuwiusza i najlepszą pizzę za 4 euro.

 

włoskie_miasta_neapol
Neapol

 

włoskie_miasta_neapol
Na Wezuwiusza mogę patrzeć godzinami

 

A co najważniejsze – loty do Neapolu są bardzo tanie, można kupić kartę na pociągi, jeżdżące po całej Kampanii i do woli podróżować po okolicznych, najpiękniejszych na świecie miasteczkach, takich jak Positano, Sorrento czy Salerno. A w nich wystarczy już tylko być.

 

włoskie_miasta_positano
Positano

 

włoskie_miasta_sorrento
Salerno

 

włoskie_miasta_sorrento
Salerno

 

Werona

Bardzo mnie zaskoczyła. Pojechałam tam, gdyż bardzo chciałam zobaczyć balkon Julii, ale tych pięknych uliczek się nie spodziewałam. Padał deszcz i było bardzo nieprzyjemnie, a ja i tak wspominam dobrze to miejsce.

 

włoskie_miasta_werona
Kamienice, które urzekają nawet w deszczu

 

włoskie_miasta_werona
Zmieniły kolor, ale wciąż są piękne 🙂

 

włoskie_miasta_werona
Piazza Erbe z urokliwymi kawiarniami

 

włoskie_miasta_werona
Ile jest miłości w tym mieście! Nawet rzeka Adyga układa się w kształt litery S, jak sposa, co po włoski znaczy narzeczona.

 

Peschiera del Garda

Jeżeli szukacie miejsca na długie spacery, Peschiera del Garda jest idealna. Znajduje się tam deptak wzdłuż jeziora Garda z widokiem gór w oddali. Do tego słońce i pyszna włoska kawa. Dodam, że w marcu jeszcze nie ma ludzi, co jest ogromnym atutem 😀

 

włoskie_miasta_Peschiera-del-Garda

 

Asyż

Tam zamieszkam na starość, ale tylko zimą, bo latem liczba turystów uniemożliwia spacer po bułki do sklepu. Ten kojąco – uspokajający kolor zabudowy i widok z miasta, które w dużej części jest na wzniesieniu. I do tego kwiaty na każdej kamienicy i w wielu zakątkach. Nic, tylko się szlajać 🙂

 

włoskie_miasta_assisi
Asyż i Bazylika św. Franciszka

 

włoskie_miasta_assisi
To jest własnie ten kolor

 

włoskie_miasta_assisi
Tak wygląda Umbria

 

włoskie_miasta_assisi

 

Do tych miast na pewno jeszcze wrócę i wtedy opiszę je dokładniej 🙂 A Wy jakie macie ulubione włoskie miasta?