Delta Mekongu to było moje marzenie. Mimo, iż różne są opinie na jej temat, uważałam, że być w Wietnamie i nie zobaczyć życia, które toczy się w końcowym odcinku tej rzeki, to jak być w Włoszech i nie jeść pizzy 😉 Udało nam się dotrzeć do jednego z miasteczek w delcie, tylko co zrobić, aby móc wypłynąć i zobaczyć to, co planowaliśmy?

Wstaliśmy rano, spakowaliśmy manatki i mieliśmy chwilę na podziwianie naszego hotelu. Okazało się, że jest pełen kwiatów i super zadbanej roślinności. Zmienił się tez człowiek na recepcji (O przygodach dnia poprzedniego możecie przeczytać tutaj)– czego chcieć więcej? 😉

 

rośliny Mekong

 

Hasło dnia: czekać

Nowa osoba załatwiła nam taksówkę i prywatny rejs po Mekongu. Musieliśmy tylko poczekać. Ale nie udało nam się dowiedzieć, ile mamy czekać ani na kogo. Wiedzieliśmy sobie na kamyczkach pod hotelem i korzystaliśmy ze słońca. Po ok. 40 minutach przyjechała taksówka. Oczywiście wielką niewiadomą było, gdzie jedziemy. Pan dowiózł nas do portu i bez słowa zostawił. Cumowały tam łódki, które widzieliśmy przed wyjazdem na zdjęciach innych osób. Tego typu pojazdy pływały po Mekongu. Byliśmy coraz bliżej realizacji planu. Ale znów musieliśmy czekać nie wiadomo ile i na kogo.

 

delta Mekongu

 

delta Mekongu

 

Po jakimś czasie przypłynęła nasza łódź z panem, który niestety nie mówił ani słowa po angielsku. No trudno, na migi też można się jakoś dogadać. Kazał nam wsiadać, więc posłusznie załadowaliśmy się do środka. Razem z bagażami oczywiście. W tym momencie zorientowaliśmy się, że mamy prywatny trip – delta Mekongu w kilka godzin 😀

 

delta Mekongu

 

Pogoda była idealna. Cieplutko, trochę wietrznie i przede wszystkim bardzo słonecznie. Daszek naszej łajby zagwarantował nam przyjemny dzień.

 

delta Mekongu

 

Łódką po Mekongu – atrakcje

Nie znaliśmy planu wycieczki i nie wiedzieliśmy, ile to będzie trwało. Nie mieliśmy żadnych planów, więc z przyjemnością wysiadaliśmy z łódki i zwiedzaliśmy poszczególne miejsca. A trochę ich było 😉

  • Przepłynięcie małą łódeczką

 

delta Mekongu

 

Mekong

 

  • Zwiedzanie miejsca, gdzie na co dzień odbywa się targ wodny

 

delta Mekongu

 

delta Mekongu

 

delta Mekongu

 

edukacja wietnam

 

  • Przy okazji zobaczyliśmy, jak może wyglądać edukacja w Wietnamie

 

delta Mekongu
Nie ukrywam, że w takich zajęciach chętnie wzięłabym udział 🙂

 

  • Odwiedzenie hodowli grzybków (podobno bardzo zdrowych),

delta Mekongu

 

  • Ogród liliowy to jedno z piękniejszych miejsc. Dobrze, że akurat kwitły 😉

 

Mekong lilie

 

  • Z perspektywy totalnego amatora – ule mają podobne do naszych

 

Mekong

 

  • Mieliśmy również okazję spróbować herbaty i miodu liliowego. Pycha! I jeszcze ten czarny czosnek.

 

delta Mekongu

 

Mekong
Po tym pięknym miejscu oprowadziła nas przeurocza Wietnamka.

 

  • Kolejnym przystankiem było miejsce dla prawdziwych twardzieli. Zaczęło się niewinnie, prażonym jęczmieniem.

 

Mekong

 

  • Następnie weszliśmy do świata napoi zwierzęco – alkoholowych.

 

alkohol

 

  • Na szczęście na koniec było coś na osłodę

 

Mekong

 

 

W drodze do Mui Ne

To był bardzo miły dzień – temperatura idealna, tempo zwiedzania dostosowane do naszych potrzeb, brak komarów i nieprzyjemnych zapachów. Mimo faktu, że Mekong do najczystszych nie należy i kąpać bym się w nim nie chciała, szczerze polecam poświęcić dzień i zobaczyć, jak żyją ludzie w tej części Wietnamu.

A my tymczasem mkniemy do Mui Ne 🙂

 

autobus